„Rynek cytryn”

Wystawny bankiet w Sztokholmie. Goście to między innymi szwedzka para królewska. Tak, to bankiet z okazji przyznania Nagrody Nobla. Laureat wyjaśnia zebranym swoje poglądy następującymi słowami: „Sprowadźcie na targ starą, smutną chabetę. Włóżcie jej do gardła węgorza. Zobaczycie jak się rozbryka!”*. W ten sposób zwrócił uwagę na sztuczki jakie wykorzystywali handlarze by ich zwierzęta wyglądały na zdrowe i żwawe. Kim był ten noblista i jakie sztuczki w sprzedaży wykorzystuje się dzisiaj – o tym dalej.

 

Czytaj dalej „„Rynek cytryn””

5 lat? To za długo!

Jeżeli wybierzesz się w podróż z Krakowa do Kielc lub z Tarnowa do Gorlic, to zauważysz że nie sposób przebyć tej trasy nie zaliczając wypukłości i wklęsłości terenu. A mówiąc po ludzku: górek i dolinek. Oczywiście takich tras w Polsce jest więcej. Nawet na terenach nizinnych rzadko jedziemy po idealnie płaskim terenie, na tej samej wysokości n.p.m. I pomimo, że pokonujemy  kolejne naturalne wzniesienia i zagłębienia, to na ogół docieramy do celu w przewidywanym czasie (lub tym który podpowie nam nawigacja:).

Ale jaki związek ma ten wstęp z inwestowaniem? Czytaj dalej „5 lat? To za długo!”

Dyskonto nagród

app

Co wolisz: jedno jabłko teraz czy dwa jabłka jutro? Większość pytanych o to osób wybierała pierwszą możliwość. Jednakże, w sytuacji kiedy obydwie alternatywy zostają przesunięte w czasie o okres 1 roku, preferencje ludzi zmieniały się. Wówczas większość osób woli dwa jabłka za rok i jeden dzień niż jedno jabłko za rok. Podobne wyniki osiągnięto pytając o wypłaty pieniężne. Tu również badani najpierw preferowali mniejszą kwotę natychmiast, natomiast za drugim razem preferencje się odwracały i wybierali kwotę większą. Czytaj dalej „Dyskonto nagród”

Nie lekceważ mianownika

Pamiętasz jeszcze ze szkoły ułamki zwykłe? 🙂 Czym jest licznik, a czym mianownik?

¼,   ½,   ¾

Przyjmijmy, że skutki każdej decyzji inwestycyjnej możemy przedstawić w postaci ułamka:

Liczba zł zyskanych lub straconych na danej transakcji / ogólna wartość majątku

Załóżmy, że nasz majątek wynosi 200 000 zł i właśnie dokonaliśmy transakcji zakupu akcji. Ułamek będzie przedstawiał się następująco: Czytaj dalej „Nie lekceważ mianownika”

Co za dużo…

Przychodzi klient do banku. Uświadomiony i zdecydowany. Uświadomiony, ponieważ wie że poza lokatami w banku można nabyć również inne produkty. Nie tylko takie służące przechowywaniu pieniędzy, ale i takie które mogą (przynajmniej teoretycznie) te pieniądze pomnażać. Zdecydowany, ponieważ już powziął decyzję. Nie chce lokat, chce funduszy inwestycyjnych. Słyszał, że inwestując w fundusze można sporo zarobić, słyszał że są różne rodzaje funduszy i chociaż tu jego wiedza się kończy, to niezrażony wchodzi do banku by dopytać o szczegóły. I tu może się zdziwić. Albowiem niewykluczone, że rzuci mu się w oczy plakat następującej treści: Czytaj dalej „Co za dużo…”

Eksperci?

Osoby, które zaczynają interesować się rynkiem kapitałowym, a w szczególności grą na giełdzie, często sięgają po porady ekspertów. Jednak czy zastanawiają się kim są ci eksperci? Jaka jest trafność ich przepowiedni? Ekspert, tak samo jak każdy z nas podatny jest na błędy poznawcze.

W wielu eksperymentach porównywano szacowane przez ekspertów szanse zaistnienia jakiegoś zdarzenia z obiektywnymi wartościami prawdopodobieństwa. Eksperci mylili się, ale mimo to wysoko oceniali swoją wiedzę. Poza tym przyczyny sukcesu upatrywali we własnych umiejętnościach, nawet wtedy, gdy był on przypadkowy. (Zielonka 2015)

Może zatem nasuwać się pytanie, czy laik jest w stanie przewidzieć prognozy równie trafnie co ekspert? A może sprawi się lepiej? Czytaj dalej „Eksperci?”

Rynek nie wie, że jesteś.

Pokazujesz klientowi wykres interesującej go spółki (a czasem funduszu akcji). Zaznaczasz ostatni punkt na wykresie (czyli wczorajszy kurs), wskazujesz go palcem i pytasz:

– A zatem, pana zdaniem, w którą stronę teraz będzie podążać ten wykres?

– Jak to w którą? W górę!

– A dlaczego w górę?

– Jak to dlaczego?! Bo ja muszę zarobić!

– Rozumiem, tylko że jest mały problem… Czytaj dalej „Rynek nie wie, że jesteś.”