Uciekaj lub walcz!

Średnio uważny obserwator przyrody jest w stanie zauważyć, że zwierzęta w sytuacji zagrożenia podejmują jedno z działań wymienionych w tytule. Czy ludzie postępują inaczej? W sumie, człowiek to też zwierzę tylko trochę bardziej rozwinięte, obdarzone rozumem i jeszcze paroma cechami, które wyewoluowały na przestrzeni wieków, jednak często działający instynktownie. Zatem w stanie zagrożenia życia reakcje będą takie same co do zasady, inny może być sposób realizacji. W czym rzecz?

(więcej…)

Czy empatia jest dobra?

Skoro empatia to zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób, a także umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, można dojść do wniosku, że dobrze posiadać tę cechę. Powinna ona ułatwiać kontakty międzyludzkie, pomagać nawiązywać relacje i je podtrzymywać. Zatem w życiu osobistym, a co za tym idzie i w towarzyskim może pełnić ważną rolę. A w życiu zawodowym? Czy może stać się obciążeniem?

(więcej…)

Jaką masz alternatywę?

Wybierając się w rejs statkiem po morzu jesteśmy świadomi, że może bujać. Fale już mają to do siebie, że nie są statyczne. I nikt nie ma pretensji do morza, że ruchy wody dalekie są od tych znanych z jezior czy stawów. Pomijając zasolenie. Jeżeli wiesz, że choroba morska może sprawić iż podróż będzie niekomfortowa, warto rozważyć inny środek transportu. Chociaż z drugiej strony, tam gdzie alternatywą jest samolot, narażeni jesteśmy chociażby na turbulencje. Idąc dalej tym tropem, okazuje się, że nie ma idealnego sposobu na przemieszczanie się z jednego miejsca do drugiego. Zawsze będą jakieś minusy. Mało tego, nikt nie zagwarantuje nam, że opuszczając miejsce pobytu bezpiecznie dotrzemy do miejsca przeznaczenia. To może postąpić asekuracyjnie i nigdzie nie wyjeżdżać?

(więcej…)

Szwagier jako ekspert zewnętrzny

Tytuł jak tytuł. Dla niektórych dziwaczny, dla innych oczywisty. Oba rzeczowniki są raczej zrozumiałe, zastanawiać może co robi tu słowo „zewnętrzny”. Przykładowego szwagra (a może już nawet przysłowiowego) przywołałem, ponieważ wielokrotnie zetknąłem się z sytuacją, o której piszę w dalszej części. Mało tego, jest to sytuacja którą opisywali mi doradcy klienta w różnych instytucjach finansowych. O co chodzi?

(więcej…)

Rentowność jako fałszywy przyjaciel

Rentowność obligacji spadła – czytasz w tytule artykułu. I o ile jesteś przeciętnym obywatelem kraju w środkowej części Europy, może dopaść cię refleksja następującej treści: A tak dokładniej, to dobrze czy źle? Skoro coś spadło, to pewnie straciło na wartości. A jeżeli w swoim portfelu posiadam obligacje lub fundusze obligacji, to czy na tym straciłem? Pierwsze pytanie: czy jeżeli cena złota poszła w dół, to dobrze czy źle? Jeżeli jesteś szczęśliwym posiadaczem tego kruszcu, to pewnie nienajlepiej ale jeżeli dopiero rozważasz jego zakup, to może powinieneś zacierać ręce z radości, bo to oznacza że będziesz mógł kupić taniej. Tak, z dobrami materialnymi jest zdecydowanie łatwiej. Sytuacja ulega komplikacji kiedy

(więcej…)

Chciwość? Ależ skąd!

W ostatnich dniach pojawiają się komunikaty, w których policja ostrzega przed nową formą oszustw.  Polega ona na tym, że do starszej osoby dzwoni nieznajomy z informacją, że ma do odebrania paczkę z zagranicy. I aby ją otrzymać należy wpłacić pewną kwotę tytułem cła. Jeżeli ktoś dał się na to nabrać, oszust szedł krok dalej i kolejnym żądaniem było wpłacenie dodatkowej kwoty, tym razem za ubezpieczenie tej paczki. I znów znaleźli się ludzie, którzy wpłacali te pieniądze (okazuje się, że poszkodowani wpłacali nawet kilka tysięcy złotych). Pytanie: czy naprawdę wszyscy

(więcej…)

Czy jesteś wolny od efektu framingu?

Tak wiem, tytuł brzmi poważnie jednak kiedy zobaczysz przykład, przekonasz się że to nie takie straszne. A o co chodzi? O sposób sformułowania myśli, który wpływa na nasze przekonania:

Czy przyjmiesz zakład, który daje 10% prawdopodobieństwa wygranej w wysokości 95$ i 90% prawdopodobieństwa utraty 5$?

Czy zapłacisz 5$ za udział w loterii, na której los daje 10% prawdopodobieństwa wygranej w wysokości 100$ i 90 % prawdopodobieństwa braku wygranej?

Zwróć uwagę, że oba problemy są identyczne. W obu stajesz przed wyborem, czy Czytaj dalej „Czy jesteś wolny od efektu framingu?”

Emocje w inwestowaniu – STRACH

Czego się boisz? A dokładniej: czego boi się inwestor? Powtórki z roku 1929, czyli gwałtownych spadków na giełdzie, które zapoczątkowały Wielki Kryzys. Tymczasem nie dostrzega znacznie poważniejszego zagrożenia, jakim jest inflacja. Spadki na giełdach mogą być spektakularne i łatwo przemawiają do naszej wyobraźni. Podczas gdy inflacja pełza sobie powoli, ale przez cały czas. Znaczącą rolę odgrywa tu nasza wyobraźnia. Im bardziej żywy i łatwiejszy do przywołania jest obraz danego zagrożenia, tym większy strach ono w nas budzi. Krach na giełdzie? Tak, to sobie łatwo wyobrazić. A inflacja? Czytaj dalej „Emocje w inwestowaniu – STRACH”

Dlaczego dzisiaj nie jeździsz dyliżansem?

Ten bardzo popularny środek komunikacji kojarzony jest z prerią i długimi dystansami. Z czasami, kiedy był jedyną możliwością przemieszczania się, przed uruchomieniem połączeń kolejowych. Zapewne wielu z nas pamięta sceny z westernów, kiedy w tumanie kurzu, po wielu dniach, dociera do miasteczka wyczekiwany dyliżans. Dlaczego zatem dzisiaj nie podróżować tym środkiem lokomocji? Raz – niewygodnie. Dwa – długo. Trzy – gdzie dzisiaj znaleźć niebity dyliżans z małym przebiegiem i w dobrej cenie? 😉

A na poważnie, świat poszedł do przodu i pojawiły się nowe środki lokomocji. Wspomniana już kolej, pierwsze samochody, a później już z górki. Autokary, metro, samoloty. Rozwój cywilizacyjny wymusił na nas pożegnanie się z mniej praktycznymi sposobami podróżowania na rzecz tych szybszych, wygodniejszych a z czasem i tańszych.

Czytaj dalej „Dlaczego dzisiaj nie jeździsz dyliżansem?”

7% czy 2 452 zł?

 

Od lat nie mogę przyzwyczaić się do specyficznej retoryki, którą posługują się niektórzy doradcy w bankach (a za nimi ich klienci).  Mój klient stracił na funduszu 20 000 zł – mówi opiekun klienta, czekając na reakcję słuchacza. I bywa tak, że jest oburzony, iż informacja o tak dotkliwej stracie nie powoduje u słuchacza choćby odrobiny współczucia. A dlaczego miałoby to spowodować jakąkolwiek reakcję, skoro ta informacja sama w sobie nic nie mówi. Dopiero jeżeli uzupełnimy ją o wyjściową kwotę inwestycji, uzyskujemy Czytaj dalej „7% czy 2 452 zł?”