Rynek nie wie, że jesteś.

Pokazujesz klientowi wykres interesującej go spółki (a czasem funduszu akcji). Zaznaczasz ostatni punkt na wykresie (czyli wczorajszy kurs), wskazujesz go palcem i pytasz:

– A zatem, pana zdaniem, w którą stronę teraz będzie podążać ten wykres?

– Jak to w którą? W górę!

– A dlaczego w górę?

– Jak to dlaczego?! Bo ja muszę zarobić!

– Rozumiem, tylko że jest mały problem… Czytaj dalej „Rynek nie wie, że jesteś.”

Rozpoznawalność

https://www.youtube.com/watch?v=wt-wwaVBicY

Tak, ten sympatyczny kosmita to Alf. W jednym z odcinków serialu, Alf grał na giełdzie. Mało tego, odnosił sukcesy! Na pytanie czym kieruje się dobierając spółki do portfela, stwierdził że kupuje tylko te firmy, których nazwy brzmią tak samo jak nazwy świąt państwowych na Melmac – jego rodzimej planecie:). Jak widać Alf jako punktu odniesienia użył tego co było mu znane.

W psychologii występuje zjawisko zwane efektem czystej ekspozycji. Polega ono na tym, iż czujemy się lepiej Czytaj dalej „Rozpoznawalność”

Punkt odniesienia

Miejsce akcji: biuro maklerskie

Czas akcji: luty 1994 r.

Główny bohater: przeciętny akcjonariusz Banku Śląskiego, który wchodzi do biura maklerskiego i zaczyna narzekać:

Panie, ile ja straciłem na tym „śląskim”.

Jak to? – pyta makler – Za ile go pan sprzedał?

Za 400 zł – mówi klient

A za ile pan kupił?

No, za 50 zł.

Przepraszam, ale gdzie tu strata? – dziwi się makler. Czytaj dalej „Punkt odniesienia”

Mroki prawdopodobieństwa

Jeżeli wygrałbyś lub wygrałabyś w lotto 10 mln zł, to co byś zrobił/-ła z taką kwotą? A jeżeli byłaby to kwota 50 mln zł? A co z 150 mln zł? Zapewne każdy z nas ma już przed oczami konkretne rzeczy, zrealizowane marzenia. Każdy jest w stanie wyobrazić sobie na co wydalibyśmy lub w co zainwestowalibyśmy poszczególne kwoty. Dla jednych będą to przedmioty materialne, domy, jachty, samochody. Inni zobaczą widoki znane dotąd tylko z folderów biur podróży czy programów National Geographic.

lotto

A jak jest z prawdopodobieństwem takiej wygranej. Szansa na trafienie „szóstki’ w lotto to jak 1:14 000 000.  Czy twoje podejście do loterii zmieni się, jeżeli się dowiesz, że szanse wynoszą 1: 40 000 000. Zapewne nie.  A dlaczego? Czytaj dalej „Mroki prawdopodobieństwa”

Jaki poziom ryzyka jesteś w stanie zaakceptować?

Co trzeci klient TFI przed zakupem jednostek uczestnictwa zwraca uwagę na to jakie wyniki fundusz osiągnął w ciągu kwartału, półrocza czy roku. Badanie (przeprowadzone przez Instytut Homo Homini na zlecenie Deutsche Banku – Extra Puls Biznesu, październik 2014) pokazuje, że niemal 31% Polaków preferuje fundusz dla którego potencjalne ryzyko będzie na akceptowalnym poziomie.” [Puls Biznesu, październik 2014]

I tu zaczynają się schody. Ponieważ człowiek nie jest w stanie określić jaki jest jego poziom akceptacji ryzyka. Oczywiście część klientów funduszy (zwłaszcza akcyjnych) twierdzi, że ich tolerancja na ryzyko jest bardzo duża. Uhm, ..na rynku rosnącym. To, co nazywają tolerancją na ryzyko, tak naprawdę jest tolerancją na zyski. Zauważmy, ze wystarczy nawet chwilowy spadek wartości jednostki uczestnictwa, by tolerancja na ryzyko gwałtownie spadła. Czytaj dalej „Jaki poziom ryzyka jesteś w stanie zaakceptować?”

Efekt predyspozycji, czyli czemu działam wbrew sobie

Zyski jakie osiągamy inwestując w akcje, fundusze inwestycyjne bądź inne instrumenty finansowe, wprawiają nas w zadowolenie i sprawiają, że rozpiera nas duma. Chcielibyśmy aby to uczucie pozostało w nas jak najdłużej. Tymczasem, jak pamiętamy ze szkoły, istnieje w przyrodzie takie zjawisko jak prawo regresji do średniej. O co chodzi? Im dłużej dana inwestycja pozwala nam zarobić, tym większe jest prawdopodobieństwo, nagłego spadku jej wartości. Spadek wartości naszej inwestycji, najpewniej sprawi, że uczucie zadowolenia nas opuści. Aby je zachować sprzedajemy (najczęściej zbyt szybko) rosnące akcje. Tym samym ograniczamy sobie możliwość zarabiania. Dlaczego tak się dzieje? Czytaj dalej „Efekt predyspozycji, czyli czemu działam wbrew sobie”