Żal

Żal jest uczuciem , które wydaje się być nierozerwalnie związane z rynkiem kapitałowym. Czemu? Ponieważ inwestowanie to gra, która raz generuje nam zyski, a raz straty. A kiedy pojawia się strata, pojawia się również żal. Strata to potwierdzenie, że moja decyzja była niewłaściwa, że popełniłem błąd. A skoro tak, to odczuwam emocjonalny ból i wstyd przed samym sobą. Pojawia się zatem żal. Dodatkowo, nasz mózg jest przystosowany do porównywania rzeczywistych zdarzeń z wyobrażeniem sobie tego, co mogłoby się zdarzyć. Czyli w tym wypadku wyobrażaliśmy sobie, że zarabiamy na transakcji, a rzeczywistość okazała się inna. Jeżeli nie bylibyśmy w stanie stwierdzić co mogłoby się wydarzyć, wówczas nasze błędy bolałby nas mniej. Niestety, jesteśmy w stanie z łatwością przywołać sobie różne możliwe scenariusze. Czytaj dalej „Żal”

Rozpoznawalność

https://www.youtube.com/watch?v=wt-wwaVBicY

Tak, ten sympatyczny kosmita to Alf. W jednym z odcinków serialu, Alf grał na giełdzie. Mało tego, odnosił sukcesy! Na pytanie czym kieruje się dobierając spółki do portfela, stwierdził że kupuje tylko te firmy, których nazwy brzmią tak samo jak nazwy świąt państwowych na Melmac – jego rodzimej planecie:). Jak widać Alf jako punktu odniesienia użył tego co było mu znane.

W psychologii występuje zjawisko zwane efektem czystej ekspozycji. Polega ono na tym, iż czujemy się lepiej Czytaj dalej „Rozpoznawalność”

Punkt odniesienia

Miejsce akcji: biuro maklerskie

Czas akcji: luty 1994 r.

Główny bohater: przeciętny akcjonariusz Banku Śląskiego, który wchodzi do biura maklerskiego i zaczyna narzekać:

Panie, ile ja straciłem na tym „śląskim”.

Jak to? – pyta makler – Za ile go pan sprzedał?

Za 400 zł – mówi klient

A za ile pan kupił?

No, za 50 zł.

Przepraszam, ale gdzie tu strata? – dziwi się makler. Czytaj dalej „Punkt odniesienia”

Jaki poziom ryzyka jesteś w stanie zaakceptować?

Co trzeci klient TFI przed zakupem jednostek uczestnictwa zwraca uwagę na to jakie wyniki fundusz osiągnął w ciągu kwartału, półrocza czy roku. Badanie (przeprowadzone przez Instytut Homo Homini na zlecenie Deutsche Banku – Extra Puls Biznesu, październik 2014) pokazuje, że niemal 31% Polaków preferuje fundusz dla którego potencjalne ryzyko będzie na akceptowalnym poziomie.” [Puls Biznesu, październik 2014]

I tu zaczynają się schody. Ponieważ człowiek nie jest w stanie określić jaki jest jego poziom akceptacji ryzyka. Oczywiście część klientów funduszy (zwłaszcza akcyjnych) twierdzi, że ich tolerancja na ryzyko jest bardzo duża. Uhm, ..na rynku rosnącym. To, co nazywają tolerancją na ryzyko, tak naprawdę jest tolerancją na zyski. Zauważmy, ze wystarczy nawet chwilowy spadek wartości jednostki uczestnictwa, by tolerancja na ryzyko gwałtownie spadła. Czytaj dalej „Jaki poziom ryzyka jesteś w stanie zaakceptować?”