Teoria perspektywy czasowej

53H

W jaki sposób ludzie postrzegają czas? Niektórzy z nas koncentrują się na teraźniejszości, czyli na tu i teraz. Inni wracają myślami do swoich wspomnień i mówi się o nich, że żyją przeszłością. Są też ludzie, którzy koncentrują się na wydarzeniach, które dopiero mają nastąpić. Ponadto ludzie różnią się jeszcze pod innym względem; czy ich myśli są pozytywne czy negatywne. Np. czy o przyszłości myślą z lękiem czy z nadzieją? Zimbardo i Boyd wyróżnili 6 perspektyw postrzegania czasu: Czytaj dalej „Teoria perspektywy czasowej”

Oszczędzać czy pożyczać?

231H

W 1993 roku dwoje badaczy S. Livingstone i P. Lunt przedstawili koncepcję oszczędzania pieniędzy odwołującą się do relacji między oszczędzaniem a pożyczaniem pieniędzy. Odkryli oni, że zachowania ludzi w tym zakresie są determinowane nie tylko przez czynniki ekonomiczne i społeczne, ale przede wszystkim psychologiczne. Okazuje się, że osoby które często pożyczają pieniądze od innych, jak i te które oszczędzają, różnią się tym w jaki sposób postrzegają długi. Ci pierwsi uznają pożyczanie pieniędzy jako Czytaj dalej „Oszczędzać czy pożyczać?”

Co za dużo…

Przychodzi klient do banku. Uświadomiony i zdecydowany. Uświadomiony, ponieważ wie że poza lokatami w banku można nabyć również inne produkty. Nie tylko takie służące przechowywaniu pieniędzy, ale i takie które mogą (przynajmniej teoretycznie) te pieniądze pomnażać. Zdecydowany, ponieważ już powziął decyzję. Nie chce lokat, chce funduszy inwestycyjnych. Słyszał, że inwestując w fundusze można sporo zarobić, słyszał że są różne rodzaje funduszy i chociaż tu jego wiedza się kończy, to niezrażony wchodzi do banku by dopytać o szczegóły. I tu może się zdziwić. Albowiem niewykluczone, że rzuci mu się w oczy plakat następującej treści: Czytaj dalej „Co za dużo…”

Przynęta i haczyk

155H

Warto zdawać sobie sprawę, że w branży finansowej pracują ludzie, którzy będą naciągać liczby, w taki sposób, aby łatwiej przekonać potencjalnych inwestorów do przekazania pieniędzy właśnie im. I dobrze byłoby zdawać sobie sprawę z trików jakie stosują. A są to na przykład:

Inkubacja – towarzystwo funduszy inwestycyjnych tworzy kilka funduszy lub kilka portfeli i obserwuje, które z nich radzą sobie najlepiej. I jak łatwo się domyśleć, promowane i reklamowane są te, którym uda się osiągnąć najlepszy wynik. Warto zatem Czytaj dalej „Przynęta i haczyk”

Żal

Żal jest uczuciem , które wydaje się być nierozerwalnie związane z rynkiem kapitałowym. Czemu? Ponieważ inwestowanie to gra, która raz generuje nam zyski, a raz straty. A kiedy pojawia się strata, pojawia się również żal. Strata to potwierdzenie, że moja decyzja była niewłaściwa, że popełniłem błąd. A skoro tak, to odczuwam emocjonalny ból i wstyd przed samym sobą. Pojawia się zatem żal. Dodatkowo, nasz mózg jest przystosowany do porównywania rzeczywistych zdarzeń z wyobrażeniem sobie tego, co mogłoby się zdarzyć. Czyli w tym wypadku wyobrażaliśmy sobie, że zarabiamy na transakcji, a rzeczywistość okazała się inna. Jeżeli nie bylibyśmy w stanie stwierdzić co mogłoby się wydarzyć, wówczas nasze błędy bolałby nas mniej. Niestety, jesteśmy w stanie z łatwością przywołać sobie różne możliwe scenariusze. Czytaj dalej „Żal”

Brak dostępu do własnych pieniędzy

Polisy inwestycyjne, które są najpopularniejszą formą oszczędzania niewielkich kwot, często traktowane są przez klientów z dużą rezerwą, ze względu na okres ich trwania.  10, 15 czy nawet 20 lat, to dla większości Polaków okresy wręcz ocierające się o nieskończoność. Jak mogę podjąć zobowiązanie do tego, ze będę płacić co miesiąc określoną kwotę przez tyle lat, podczas gdy nie wiem, czy za 2-3 lata będę mieć jeszcze pracę!- to jeden z głównych argumentów. Co ciekawe, ci sami ludzie nie mają problemu z zaciągnięciem kredytu hipotecznego na okres 30 lat, z miesięczną ratą np. 1 800 zł. Dziwne, prawda? Wątpią czy będzie ich stać na wpłatę 300 zł, a nie myślą o tym czy będzie ich stać na spłatę 1 800 zł. A w sytuacji kryzysowej, którą kwotę będzie łatwiej zorganizować? Czytaj dalej „Brak dostępu do własnych pieniędzy”

To ja też księguję mentalnie?

Kiedy byłem dzieckiem moi rodzice przynosili do domu wypłatę w kopertach. Comiesięczny rytuał był taki sam. Pieniądze trafiały na poszczególne „kupki”: to na opłaty, to na życie, to na buty itp. Dzisiaj już wiem, że każda z tych „kupek” była mentalnym kontem, czyli szufladką jaką tworzymy sobie w głowie. Po co? Pieniądze nie są „ometkowane” zatem sami je sobie „metkujemy”, ponieważ tak jest nam łatwiej funkcjonować. Sięgamy do danej szufladki, aby zrealizować odpowiedni cel (spłata raty kredytu, rachunek za telefon, bilet do kina, itp.).

Dzisiaj już rzadko dostajemy wypłatę w gotówce. Na ogół spływa nam ona na rachunek bankowy. Jednak i w tym przypadku występuje proces mentalnego księgowania. W tym celu korzystamy z subkont, lokat krótkoterminowych lub po prostu mamy kilka rachunków. Staramy się oddzielić pieniądze od siebie, ponieważ pieniądze na czynsz nie mogą mieszać się z pieniędzmi na rozrywkę. Dlaczego? Czytaj dalej „To ja też księguję mentalnie?”

Ty materialisto!

Słowa te możemy czasem usłyszeć, nawet od bliskiej osoby. I bynajmniej nie miał to być komplement. Jednak czy wiesz, że jest coś takiego jak ”dobry” materializm? Tak, dobry materializm, to taki który polega na traktowaniu dóbr jako narzędzi pozwalających na osiągniecie celów pozamaterialnych. Zły materializm, to posiadanie dóbr jako cel sam w sobie. Miriam Tatzel wyodrębniła 4 typy konsumentów, będące pochodną skrzyżowania natężenia materializmu (stosunek do rzeczy) z podejściem do wydawania pieniędzy (stosunek do pieniędzy).

Pierwszy typ to kontroler cen. Jest to osoba, która odczuwa silna potrzebę nabywania dóbr, przy jednoczesnej niechęci do wydawania pieniędzy. Ten konflikt kontroler cen stara się rozwiązać poprzez jak największe zakupy, za jak najmniejszą ilość pieniędzy. Czytaj dalej „Ty materialisto!”